![]() |
![]() |
|
|
||
|
|
Nowe idee tego świata, nie nadają
się dla mnie - wariata.
Poniższy art może być chaotyczny. Będę pisał o tym co mi od razu przyjdzie na myśl, o tym co chcę powiedzieć, co chcę wykrzyczeć, co jest bezsensowne w tym, że mnie boli, ale co chcę głośniej wyrzucić z podświadomości. Bolą mnie zmiany, to, że nie można być niczego pewnym. Żyjemy w takim tempie, tak zajęci zmienianiem siebie, że nigdzie człowiek (w domyśle: ja), nie może czuć się spokojne, bezpiecznie.. Zmieniłem się dość ostro-
zamiast picia jaboli w parku, piję herbatę przy komputerze (gdy piszę,
czy też
siedzę przy tekstach napisanych w pięknym, mistycznym języku, jakim
jest
staroherbajski). Zamiast dzikiej jazdy na stopa przez Polskę, odkładam
na
początku miesiąca pieniądze na bilet do domu... -rozsądne... ale już
takie...
nie moje. Boli
mnie cały ten popierdolony świat, system, który
zachłystujący się własną
wolnością, (o której krzyczą wszyscy, czy to konserwatyści,
czy liberałowie,
tylko każdy jednostronnie ją widzi, tak by ideałem wolności była jego
własna
jej wizja) coraz bardziej gnije, coraz bardziej psuje ludzi, robi im
konsumpcyjną papkę z mózgu, indoktrynuje im zachowania
egoistyczne- wierny masz
być tylko marce, zespołowi, czy gatunkowi muzyki, której
słuchasz.. Indywidualizm
staje
się pojęciem tożsamym z egoizmem... a wierzcie mi, że to chujowo. Indywidualizm
- piękna rzecz! Zawsze będę go bronić. Niezależność myśli, niezależność
działania.. Ale, do diabła, indywidualizm nie może być tożsamy z
egoizmem! Nie
myśl tylko o sobie, o swoich profitach. Czemu cały nasz świat wzrusza
się
aktami poświęcenia i solidarności z ludźmi na filmach (chociażby
"Waleczne
serce", "Pasja", "Władca Pierścieni"), a jak
przychodzi co do czego, to każdy gówno robi?!
Tchórzy, idzie odrobić lekcje, bo
to ważniejsze, ma za dużo pracy, woli zapalić jointa w ciszy i spokoju,
woli
przejść spokojnie obok osoby bitej lub okradanej, woli chwilową własną
przyjemność, niż czyjeś dłuższe szczęście! Fuck. Jak to możliwe? Jeszcze niecałe 20 lat temu, wszyscy krzyczeli o Solidarności, która była czymś więcej niż nazwą związku zawodowego. A dzisiaj? Gówno, z nikim się nie solidaryzuje, dla nikogo się nie poświęci. Bo po co? Dziś nie trzeba, kieeeeeeeeedyś to było inaczej. Tak, jasne, tyle że ludzie dziś giną i cierpią naokoło ggggłłłłłóóóóóóóówwwwwwwwwnnnnnnnieeeeee w wyniku znieczulicy, zaniku umiejętności współczucia, empatii. Nie, nie. Dzisiaj jest spokojniej niż dawniej, dzisiaj żyje się inaczej, nie przesadzajmy, nie możemy pomagać wszystkim. Liczy się tylko praca- nad sobą, dla siebie. Tak trzeba! No i musimy zadbać o zysk, zysk, zysk, (666... 666... 666), bo jeśli o niego nie zadbamy sami staniemy się jak ("losers") ludzie ginący naokoło nas. Aaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!
Wszyscy zginiemy. To jedyna pewna rzecz w naszym życiu. I spoko- na co
"zysk" po śmierci? Na gówno. Wiecie skąd brak szczęścia w
naszym
społeczeństwie? Stąd, że ciągle wszystko za grubą kasę. Dajemy się
indoktrynować i dajemy sobie wmówić, że tylko dzięki kasie,
dzięki stylowi (na
który też trzeba poświęcić niezłą kasę), dzięki kurczakowi z
KFC, spodniach
Nike, koszulce Vadera, pieszczosze, różowym bucikom,
które dziś są trendi, spodniom,
które są cool, wyjebanej grze komputerowej, książce,
która jest bestselerem,
jointowi, puszce piwa, paczce fajek, możemy być szczęśliwi. A to jedno,
wyjebanie wielkie
kłamstwo. Piramida
Maslova to nie wymysł idioty. Naprawdę trzeba
zaspokoić szereg potrzeb by czuć się w miarę OK. Jednym z
poziomów tych potrzeb
są potrzeby społeczne, potrzeba akceptacji, potrzeba poczucia więzi,
czyli
silnej solidarności, przyjaźni. To jest ważne! Koszulka, spodnie,
kupiony styl,
nie dadzą Ci tego naprawdę, mogą dać Ci tylko tego namiastkę. Możesz
naprawdę
czuć się lepiej, mając wokół siebie ludzi, którzy
potrafią poświęcić siebie dla
Ciebie i kiedy czujesz, że też jesteś w stanie poświęcić się dla nich.
Naprawdę
nie znam lepszego uczucia na świecie niż to, gdy po kilku godzinach
bolesnego
głodu można cieszyć się WSPÓLNYM posiłkiem z drugą osobą,
cieszyć się
bliskością drugiej osoby, cieszyć się tym, że razem pokonujecie
trudności. I
nie mówię tu tylko o związku, ale także o przyjaźni,
solidarności, współ
odczuwaniu i poświęceniu. Kołyszko |
|
| Spis treści: 1|2|3|4|5|6|7|8|9 | ||