Numer 1
data
Kontener - logo
archiwum
ekipa
Przyjaciele
Kontakt
księga gości

GARAŻ

Czy nie uważacie, że bębniarze są w wywiadach pomijani? W rozmowie z kapelą zwykle do głosu dopuszcza się wokal (tzw. „frontman” =/) i gitary, jakby sekcja rytmiczna w ogóle nie istniała.. Średnio mi się podobają takie zwyczaje, dlatego postanawiam je zmienić i w tym dziale, jak sama jego nazwa wskazuje, znajdować się będą zapiski rozmów właśnie z mniej lub bardziej znanymi mistrzami garncarstwa ;) Enjoy it!

„Nie umiem improwizować!”
czyli szokujące wyznania Łysego
 

Łysy

Na pierwszy ogień rzucamy Łysego - charyzmatycznego wirtuoza bębnów, grającego na co dzień w uwielbianej  przez wszystkich formacji Pull The Wire, który nauczył się grać w 2 (słownie: DWA!) dni :)

Pull The Wire

Miss Cool: Był sobie raz mały Krzyś, któremu znudziło się pilnowanie Puchatka, więc postanowił zostać gwiazdą rocka..-jak to właściwie było? Co sprawiło że zacząłeś grać? :)

Łysy: A więc pewnego pięknego, majowego dnia, roku pańskiego 2002 bodajże (tak dawno to było :P) przyszedł do mnie Marszal i powiedział: „Łysy, chcą nas wyp...lić z MDK-u, nie możemy już mieć tam prób.. Przywieziemy do ciebie perkusję i zaczniesz grać.” ..i tak już zostało ;)

MC: ..co to był za sprzęt?

Ł: ..boski Polmuz z szemranej przeszłości stopą, poobgryzanymi talerzami i klejonymi membranami :)

MC: ..i jak to było, tak sobie łupać na początku w coś, na czym się kompletnie nie znasz...? Pomagał Ci ktoś wtedy?

Ł: Nie, właśnie nikt mi nie pomagał i nie pomaga do dziś. ..usiadłem, zacząłem grać... za 2 dni na próbę przyjechali Pepik z Marszalem i wielkimi obawami, no ale jak "w miarę równo" zacząłem grać ‘Gotta Get Away’ Offspringa i ‘Sandmana’ Mety to im się szczęki otworzyły :D

MC: ..co Ty gadasz? Ze słuchu tak wsio?

Ł: No jakoś tak wyszło.. Pamiętam jak kiedyś, jak miałem z 7 lat może, poszliśmy do znajomej mojej mamy i jej syn miał perkusję..- wtedy to nie wyglądało jak granie z mojej strony, ale spodobało mi się. Jednak jakoś nie było później okazji żeby się rozwinąć w tym kierunku, aż do momentu gdy chłopaki z Neo zaczęli mieć problemy z perkusistą.

MC: heh, widzisz, przeznaczenie:)

Ł: raczej przymuszenie ;)

MC: ..na jedno wychodzi w Twoim przypadku:) Ja to w ogóle myślałam że ty z Marszalami od początku samego jesteś..

Ł: Nie nie, Marszal z 1,5 roku dłużej grał z Pepikiem, a Pepik to już w 98’ kombinował coś na Amidze :)

MC: Takie buty :) No dobrze, to teraz opowiedz o swoim zestawie :]

Ł: Obecnie gram na zestawie mało znanej i niezbyt wysokiej klasy firmy Century. Mimo to całkiem przyzwoicie brzmi (nawet z przeszło 3 letnimi membranami :P ). Do tego hi-hat mix Paiste vs Power Beat,  ride 20" i crash 16" - oba Amati i moja duma, niezniszczalny crash-ride Ziljdjana :D

MC: ..a pałki?

Ł: Ponieważ Gładki 140D się ciężko dostępne zrobiły (przynajmniej dla mnie ;) ) to ostatnio na MatMaxach zacząłem łupać.

MC: Co w swojej perce lubisz, a co Cię irytuje?

Ł: Irytują mnie blaszki, bo pękają - za mocno w nie tłukę i za mocno przykręcam :P A co lubię...hmm...wygląd...jest czarna, błyszcząca :D

MC: ..a masz w głowie jakiś "zestaw marzeń"? z czego by się składał, hm? :)

Ł: Zestawu marzeń nie mam, bo się nie znam na perkusjach :P Czasem na koncercie jak pogram na czymś to mam tak, że wychodzę- OOO ZAJEBISTA STOPA..OOO FAJNE BLASZKI,  ale chyba jeszcze nie grałem na zestawie, w którym wszystko byłoby perfekcyjne jak dla mnie ;)

MC: Co najbardziej lubisz grać? 

Ł: Bardzo mi się podobało granie ‘Jaskółki’ w wersji braci Cugowskich - można tam porządnie przyłożyć po talerzach, a jeszcze jak brzmią dobrze....mhhmmm :] ..ale ogólnie wolę punka grać, bo mniej się liczy trzymanie rytmu :P hehe.. Bardzo podoba mi się też granie Ullricha na płycie ‘And Justice For All’ - bardzo fajnie brzmi jak dla mnie, bardzo dynamicznie gra na tym albumie no i ładnie się z basem komponuje.

MC: :) ..a z kowerów z Pull the wire? w ogóle to kto je wybiera i co decyduje o tym, że zrobicie ten numer a nie inny?

Ł: Czasem po prostu sobie mówimy - to jest zajebiste, to gramy ..czasem jest to okazja z jakiej gramy - jakiś stosowny utwór...ale najczęściej jednak kwestia spodobania się ;) 

MC: A czy jest ktoś, kto Cię tak totalnie rozwalił? Kogo byś mógł nazwać jakby.. hm.. autorytetem?? nie autorytetem jednej płyty, a autorytetem w ogóle?

Ł: może to dziwnie zabrzmi, ale ja naprawdę nie angażuję się w "znanie" innych perkusistów...równie dobrze możesz mnie porównać z wirtuozem skrzypek...grającym na hali w Zakopanem i nie wiedzącym nic o Bożym świecie :D Mam autorytety wśród wokalistów, basistów...a co do perkusistów jakoś nie mam :]

MC: No dobrze, Wirtuozie, to o nich coś powiedz :)

Ł: wokalista - jest kilku, ale najdłużej mimo wszystko Dickinson, zawsze do niego wracam.. Całokształt i osobowość - bez żadnego wahania Kazik .Basista - Wojtek Pilichowski, absolutny debeściak w każdej dziedzinie...mógłby wyjść na scenę sam i zagrać koncert, że każdemu by gacie spadły z wrażenia.. Szacunek dla niego za samozaparcie - ponoć osiągnął światowy poziom poprzez granie przez 10 lat po 10 h dziennie.. też tak chciałbym :D ;P

MC: ..a jak często Ty grasz?

Ł: następne pytanie :P

MC: :) ..skoro następne pytanie to... proszę bardzo- jak przebiegał Twój rozwój od czasów Neo do Pull The Wire? Co się zmieniło na przestrzeni lat w Twoim podejściu do muzyki, technice gry etc...?

Ł: trudno mi powiedzieć, bo to się odbywa płynnie, więc ciężko zaobserwować jakieś zmiany...ale tak patrząc na to na początku i teraz, to na pewno już inaczej to traktuję.. na pewno nauczyłem się bardziej szanować poglądy innych

MC: ...no to jeszcze publicznie wyznaj, dlaczego "granie koncertu ze słuchawkami na łbie to straszne lamerstwo";]

Ł: ..bo wg mnie muzyka jest jak życie – żywioł. Jasne, że rytm jest ważny, ale tylko na tyle, żeby uszy nie zwiędły- tak samo w życiu nie można się podporządkować utartym regułom

MC: "..i staniemy po stronie rebelii.." :) 

Ł: no mniej więcej :P

MC: No to teraz dla odmiany powiedz coś o wrażeniach z nagrywania materiału w studio :)

Ł: A więc gdy się wchodzi po raz pierwszy do studia, to choćby nie wiem jak zajebistym się było, zawsze studio to weryfikuje...negatywnie. W studiu każdy dźwięk musi być perfekcyjny, dokładnie trafiony i naprawdę wszystko słychać..

MC: Długo siedzieliście zanim nagraliście wszystko?

Ł: Heh, w sumie można powiedzieć, że 2x byliśmy w studio...za pierwszym razem najszybciej mi poszło – ‘Papierosa’ nagrałem w pół godziny...o dziwo ;] Pepikowi też w miarę szybko poszło a wtedy najdłużej się "srał" Marszal (na Twojej gitarze zresztą :P), chyba 8h mu zeszło żeby to nagrać jako-tako. Natomiast za drugim razem sytuacja się odwróciła i to ja miałem strasznie ciężko to nagrać porządnie, łapały mnie skurcze itd. No i Pepik miał straszny problem z wokalem. Zawsze można powiedzieć, że mogło być lepiej, ale nie ma co narzekać, bo nie wyszło źle- wiemy przynajmniej nad czym trzeba pracować przede wszystkim. 

MC: nom, to juz bardzo dużo:) to mi powiedz jeszcze o planach Pull The Wire na najbliższą przyszłość- jakieś koncerty, kilka słów o nowym wokaliście?

Ł: Nowy wokalista jest, natomiast (nieoficjalnie i nie do publikacji :P)-.....................  . Co do koncertów, to nie mamy na razie nic potwierdzonego.

MC: Oj...:) A coś do publikacji? Bo póki co to tam więcej gadam niż Ty:P i to tak gupio wygląda, w końcu  Ty jesteś gwiazdą :P

Ł: Bo ja taki małomówny jestem ;P 

MC: uhm, akurat;] 

Ł: No nie wiem, co Ci powiedzieć, teraz  rozkojarzony jestem troszkę i tyle ;P

MC: To się nie rozkojarzaj! Skończę ten materiał i będziesz mógł sobie myśleć o niebieskich migdałach..

Ł: No dobra, dobra, tylko konkretnie musisz mnie pytać, bo ja nie umiem improwizować ;P

MC: No to pytam najkonkretniej jak umiem o Wasze plany.. ale planów brak! W takim razie powiedz jak sprawdził się patent z wygłuszaniem pokoju, to się może komuś (w domyśle: MI ;] ) przydać:)

Ł: Pokój wytłumiliśmy gąbkami, które Pepik wyniósł ze swojego zakładu pracy :D (Thomsona, obecnie TCL czy jakiś jeszcze inny wał;) )  Ponieważ i tak po wypakowaniu paneli LCD z kartonów poszłyby na śmietnik, Pepik je gromadził. Ja przyjechałem, zabrałem i tak wytłumiliśmy nasz pokój prób ;) Patent spełnił nasze oczekiwania w 150% :)

MC: Wow, jestem pod wrażeniem, odpowiedź linijkę dłuższa niż pytanie :D

Ł: Starałem się :P

MC: To jeszcze standardowe pytanie na koniec- jak oceniasz polską publiczność? ;D Czy uwzględnicie naszą ojczyznę przy następnej trasie? =P

Ł: Jako ja powiem, że nie miałem do czynienia nigdy z inną publicznością, jak polska...Jako gwiazda powiem – oczywiście, Polska publika jest najlepsza na świecie :D

MC: :) W takim razie już nie męczę, dzięki za cierpliwość, wyrozumiałość etc. :P

Ł: Nie ma sprawy, cała przyjemność po mojej stronie :) dużo mi to dało, bo zacząłem się tak zastanawiać głębiej nad nami i mną samym itd ;]


MissCool

Spis treści: 1|2|3|4|5|6|7|8|9